Menu-story
Zajrzało osób .

Co to jest Menu-story?

Menu-story to emocjonujący serial animowany, w którym występują postacie z wieczorynek. Nie jest to jednak zwykły serial... Postacie bez przerwy wpadają w kłopoty, a żeby z nich wyjść muszą wykonywać przeróżne rzeczy... Oto odcinek "0", od którego wszystko się zaczęło...

Odcinek 0: Po światowej schizmie, do której doszło w telewizji, wymyślone postacie nie wiedziały co ze sobą zrobić, ale poznały siebie nawzajem. To pozwoliło im żyć w zgodzie i przyjaźni... Ale nie wszyscy są tacy dobrzy, na świecie jest też dużo czarnych charakterów... Nowe przygody, przerażające chwile... To nie wszystko! Teraz nadeszła nowa era!

Tu możesz przeczytać stare odcinki...
Odcinki
1. Mroźna wyprawa
2. Zgubny sojusz
3. Nieprzemyślana decyzja
4. Milunia w tarapatach i bohater z innej planety
5. Ucieczka
6. Na ratunek
7. Pechowa podróż

O nas
Poczytaj

Dodaj nas!

Linki
Zagraniczne strony oficjalne
Postman Pat
Sali Mali
Bob the Builder
Jakers! The Adventures of Piggley Winks
Tabaluga

Różne
Smerfy TVP
Weterynarz Fred
Tabaluga
Wioska Smerfów
Babcia Róża i Gryzelka

Wikipedia
Przyjaciele z podwórka
Bracia Koala
Strażak Sam
O rety! Psoty Dudusia Wesołka
Smerfy
Bob Budowniczy
O wieczorynkach ;)
Gumisie
Noddy
Weterynarz Fred
Listonosz Pat
Babcia Róża i Gryzelka
Muminki
Sali Mali
Tabaluga
Pszczółka Maja



Księga
wpisz się
zobacz wpisy

Archiwum
2007
wrzesień (2)
październik (4)
listopad (1)

2008
styczeń (1)
kwiecień (1)
maj (3)
sierpien (1)
listopad (1)



Ulubieni
macioszkacaptainclawseven-sins

Szablon
Szablon by Apajo Kic Mineralis
© Don't copy
version 2.0

Tablica ogłoszeń

Nowy odcinek Menu Story w każdą sobotę!

Zapraszamy do oglądania naszego ekscytującego serialu!

Niżej wymieniono bajki i postacie występujące w Menu Story. Aktualizowane na bieżąco.

Babcia Róża i Gryzelka:
Gryzelka
Munio
Tabaluga:
Milunia
Arktos
Bracia Koala:
Franio
Benio
Listonosz Pat:
Pat
Jess
Pszczółka Maja:
Tekla

Plan wieczorynek

Poniedziałek:
Dziwne przygody koziołka Matołka
Strażak Sam

Wtorek:
Bracia Koala

Środa:
Wyprawa profesora Gąbki
Bob Budowniczy

Czwartek:
Przyjaciele z podwórka

Piątek:
Smurfy

Sobota:
Przygody Myszki Miki i Kaczora Donalda

Niedziela:
Gumisie


Tytuł:
Data: niedziela, 23 listopada 2008
Czas: 15:42:56

Przerwa.
komentarze [10]

Tytuł: Ten blog wcale nie jest porzucony!
Data: sobota, 30 sierpnia 2008
Czas: 19:12:59

Skandal... Jak ten mylog coś wymyśli to nie wiadomo nawet co.
komentarze [1]

Tytuł: Odcinek 8 "Katorga Pata"
Data: piątek, 30 maja 2008
Czas: 16:38:43

W poprzednim odcinku:
Listonosz Pat razem z Jessem jadą do Sali Mali.
- Zabłądziliśmy Jess!! My jedziemy w przeciwną stronę!
Nagle samochód szarpnął i lekko podskoczył.
- Dziura w baku!!! Tylko tego nam brakowało!!
- Co wy robicie w tym lesie??!! - rozległ się skrzypiący, chrapliwy głos Tekli.
- Mam pewien plan... - najciszej, jak to było możliwe Pat do Jessa.

Odcinek VIII
Katorga Pata


Tymczasem na ranczo, czyli w ogródku Pata, gdzie siedziały sobie Gryzelka, Milunia i żona Pata, Sara nie działo się nic ciekawego. Milunia jakby zapomniała o kłopotach, Gryzelka, przeciwnie, przejmowała się okropnie... Natomiast Sara przyniosła z piwnicy skrzynkę lemoniady od braci koala. A być może od niedawna tylko od 'brata' koala, Frania...
- Nie denerwuj się tak, Gryzelko - optymistycznjie rzekła Sara - Pat sobie poradzi!
- Ależ ja wcale się nie martwię o Pata! To znaczy też się martwię, ale...
- Nie martwisz się o Pata?!?! Jak możesz się o niego nie martwić, kiedy on jest w takiej sytuacji, jak teraz - nie zna drogi do Sali Mali, a on zwykle nie sięga po mapę... Oh!!! - załamała się Sara.
Oczywiście pewnie pomyśleliście to, co Gryzelka, która pomyślała o tym, że ostatnio spotyka dziwne osoby... Ale Gryzelka naprawdę nie martwiłą się o Pata, tylko o Frania, który pewnie pływa w lodowatej wodzie, gdzieś pod pałacem Arktosa sztywny jak deska... No i martwiła się, że Milunia nie wie co robi... Ale tu się myliła, bo Milunia miała świetny plan!

Pat przekazał list Jessowi i szepnął:
- Do Sali Mali już tylko prosto przez ten las. Na pewno nie zabłądzisz! Droga z powrotem zajmnie ci z dziesięć minut!
Jess niechętnie przejął list i spytał wzrokiem Pata, jak poradzi sobie z Teklą.
- Nie przejmuj się, zagadam ją. Pamiętam, jak jedna pszczółka mi mówiła, że Tekla lubi grać na skrzypcach... Zagadam ją.
- Co tam mruczysz, wielkoludzie? - spytała ostro Tekla.
- A nic, tak sobie myślałem, że chętnie posłuchałbym jakiejś twórczej muzyki... - powiedział Pat, tymczasem Jess pędził już do Sali Mali - Uwielbiam muzykę, a ty?
- Oh, ja umiem grać na skrzypcach PATałachu!
- Chętnie posłucham gry na skrzypcach! Szczególnie twojej!
- Tak? Ojej, już bięgnę po skrzypce, szanowny listonoszu!
Gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki, Pat od razu zrozumiał, czemu ta pszczółka z taką niechęcią mówiła mu o grze na skrzypcach Tekli. Nie ma nic gorszego na świecie niż ktoś, kto nie umie grać na skrzypcach, a mimo to upiera się na nich grać. Skrzypce Tekli wydobywały z siebie skrzeki, syki, chroboty, jęki i inne straszne dźwięki, których nie da się opisać - aż wreszcie Pat nie wytrzymał i tupnął w ziemię. Sam do końca nie wiedział z jakiego powodu, może z tego, żeby zagłuszyć tą okropną "muzykę". Tekla przerwała swój recital i spojrzała groźnie na Pata. Ten natychmiast zareagował.
- Nie przerywaj swojej gry na skrzypcach! Nigdy nie słyszałem piękniejszej muzyki!
Tekla kontynuowała swój koncert.

Jess wręczył list Sali Mali. Ta zawołała Gapka, żeby się nie bał, bo to tylko Jess, i że ten kot go nie zje.
- Rrrrryy - wydał z siebie śmieszny dźwięk Gapek. Nie zamierzał ruszać się z szafy, jednak kiedy przez szparę zobaczył, jak Sali Mali otwiera kopertę, wyjmuje, a następnie szybko czyta list, zasłaniając sobie usta dłonią, zainteresował się i wyszedł. Jess już pognał do Pata. Czy zdoła go odnaleźć?



Apajo Kic Mineralis

W następnym odcinku...
Co może poradzić Sali Mali? Czy Sara, żona Pata się załamie? Czy Jess zdoła odnaleźć Pata? O tym już wkrótce w emocjonującym serialu Menu Story!
komentarze [3]

Tytuł: Odcinek 7 "Pechowa podróż"
Data: poniedziałek, 26 maja 2008
Czas: 23:25:47

W poprzednim odcinku:

- Lęcę po Frania! - wyrzucił w pośpiechu Benio.
...
- W czym mogę pomóc? - zapytał jak zwykle wesoło Pat.
- Listonoszu, dostarczysz list do Sali Mali jako pierwszy! To bardzo ważne...!

Odcinek 7
Pechowa podróż


Listonosz Pat razem z Jessem jadą drogą, jak im się wydawało, do Sali Mali.
- Jak myślisz, Jess, to chyba tędy, nie?? - spytał Pat z lekkim wahaniem.
- Mrrrrrauu!
- No to raczej tędy...
Wjechali na krętą, coraz bardziej wąską ścieżkę. Pat zaczynał się niepokoić, czy rzeczywiście zmierzają w dobrym kierunku. Aż w końcu...
- Zabłądziliśmy Jess!! To twoja wina!!! Gdybym cię nie posłuchał...
Ale kot tylko szturchnął łapą w szufladkę na różne drobiazgi potrzebne na podróż i wyciągnął mapę.
- Ech, no dobra, daj mi to - rzekł listonosz zawstydzony.
Po chwili...
- Jess!!! My jedziemy w przeciwną stronę! - przeraził się. - Musimy koniecznie zawrócić!! I to szybko!!!
Pojechali.
- Dobrze...powoli nadrabiamy stratę. Gdybyśmy nie mieli mapy, kto wie, dokąd byśmy dojechali! Zamiast do Sali Mali, to do tego olbrzyma Pasibrzucha!! Ha, ha, ha! - Pat był już w coraz lepszym humorze.
Jednak jego szczęście nie trwało długo...
Nagle samochód szarpnął i lekko podskoczył.
- CO JEST??!! - Pat wysiadł, by sprawdzić, co się stało.
- Dziura w baku!!! Tylko tego nam brakowało!! Wjechaliśmy na kamień! Nie mamy szans, żeby dojechać z taką ilością benzyny!!
- Co wy robicie w tym lesie??!! - rozległ się skrzypiący, chrapliwy głos Tekli. - To mój teren!! Wynocha! WYNOCHA!!
- Ojć, to chyba mamy kłopoty - szepnął najciszej, jak to było możliwe Pat do Jessa. - Ale mam pewien plan...



Talia Nikolejna


Czy plan Pata się powiedzie? O tym w następnym odcinku!
komentarze [1]

Tytuł: Powrót
Data: poniedziałek, 26 maja 2008
Czas: 23:24:37

Powracamy!
komentarze [0]

Tytuł: Chwilowa przerwa!
Data: środa, 16 kwietnia 2008
Czas: 21:53:57

No właśnie. Jak wyżej :)

Talia i Apajo

26.04.08 P.S. Może powrócimy? Jak będzie czas
komentarze [1]

Tytuł: Oops!
Data: poniedziałek, 21 stycznia 2008
Czas: 20:37:07

Error 602
komentarze [0]

Tytuł: Odcinek 6 "Na ratunek"
Data: sobota, 3 listopada 2007
Czas: 23:03:45

Na początek przepraszamy za to, że nie powiadomiliśmy Was o nowym odcinku, ale... no co by tu wymyślić? Właściwie sami nie wiemy czemu, jakoś tak wyszło. Nadrobimy straty, oglądajcie dalej Menu Story! :)

W poprzednim odcinku:
- Dodałem mu do proszku, z którego robi lody, trochę środku nasennego... teraz za mną!

Na spotkanie wyszedł im Benio.
- Co się stało?? Gdzie jest Franio?
- Eh...Benio, tak mi przykro, ale on...
Benio tylko w milczeniu pobiegł do swojego domu i trzasnął głośno drzwiami.

Odcinek VI
Na ratunek


Milunia i Gryzelka podeszły do drzwi i... zostały stratowane przez Benia, który zbierał się do lotu samolotem po Frania.
- Gdzie biegniesz Beniu? - Zdziwiła się Gryzelka
- Jak to gdzie? Lęcę po Frania! - wyrzucił w pośpiechu Benio.
- Czym? - Spytała z lekką drwiną Milunia.
- Samo... Och! Nie ma samolotu! Ojej! Franio... razem z samolotem... Och nie! Więc jak się tam dostanę?!?!
- Myślę, że wiem kogo zawołać! To jedyna osoba którą znam, jaka może nam pomóc... - zamyśliła się Milunia

- Co? Czy to jest Zielona Dolina?! - Gryzelka zwolniła, jakby chciała zawrócić
- Tak, ale ta druga!* - Milunia zatrzymała się, aby poczekać na Gryzelkę.
- Widzę, że druga! Ale sądzę, że tu nikogo do pomocy nie znajdziemy!
- Nie całkiem... - odpowiedziała tajemniczo Milunia.
- Więc po co tu mnie ciągniesz...?
Milunia nie odpowiedziała, tylko poszła do jakiegoś domku i zadzwoniła.
- Och, nie! Chyba nie wrócił z pracy!!!
- O kim mówisz?! Czy możesz wreszcie mi wszystko wyjaśnić?!
Jednak Milunia nie dawała za wygraną. Poszła na pocztę i tam znalazła kogoś, kogo szukała...
- Co? Miluniu, zwariowałaś? - powiedziała szeptem Gryzelka.
- Nie - powiedziała do Gryzelki, po czym zwróciła się do osoby - Dzień dobry! Gryzelko, znasz listonosza Pata?
- Och, z pewnością... - Gryzelka nie przepadała za Patem, gdyż konkurował on z listonoszem Ludwikiem, tak miłym dla Gryzelki.
- W czym mogę pomóc - zapytał jak zwykle wesoło Pat.
- Listonoszu, dostarczysz list, który zaraz napiszę, jako pierwszy! To bardzo ważne...!
- Tak, ale mam jeszcze masę innych listów do dostarczenia! To zależy, do kogo będzie list i...
- Dostarczysz ten list jako pierwszy i już! - krzyknęła Milunia, po czym zabrała się do pisania. Pisała bardzo nerwowo i za dwie minuty list był gotowy. Podała go Patowi.
- Co?! To daleko! Nie opłaca mi się iść tam, a potem z powrotem!
- Powiedziałam już! - Wyciągnęła z kieszeni pięćdziesiąt złotych, które znalazła na ulicy i wręczyła je Patowi.
- Ee... Eh, no dobra. Już jadę... - Mruknął Pat. Wyszedł z poczty i ruszył ku aucie wołając coś do swego kota.
- Do kogo był ten list...? - Spytała Gryzelka, która czuła, że jest w ogóle nie na miejscu i doszła do wniosku, żę rzeczywiście nie, bo miała zbierać orzechy... Babcia Róża na pewno się martwi...
- Do Sali Mali - odpowiedziała bojowo Milunia.
Gryzelka właściwie nie wiedziała, jak ta mała dziewczynka może im pomóc...



Apajo Kic Mineralis


W następnym odcinku...
Listonosz Pat ze swoim kotem jadą do Sali Mali, by dostarczyć jej list. Czy dotrą bezpiecznie? O tym w następnym odcinku Menu Story!

*Mowa tu o drugiej Zielonej Dolinie, gdzie mieszkał listonosz Pat. Pierwszą wg Miluni była Zielona Dolina, w której sama mieszkała. W pierwszej serii "Tabalugi" miejce to nazywało się Rajską Doliną.
komentarze [4]

Tytuł: Odcinek 5 "Ucieczka"
Data: sobota, 27 października 2007
Czas: 22:00:19

W poprzednim odcinku:

Lecieli nad chmurami.
- Nie wiem gdzie wylądować! Potrzebuję dużej przestrzeni! Jak wyląduję wpadniemy w poślizg i może dojść do wypadku!
...Milunia patrzyła z przerażeniem, jak samolot uderza o górkę lodową.
...
No coś takiego! Wścibska Milunia! - zabrzmiał szyderczy głos.

-Nie martw się! Ktoś zaraz nas uratuje! - szepnęła Gryzelka.
Przez kraty Milunia zauważyła dziwnego fioletowego stwora wlatującego przez kraty Gryzelki...

Odcinek V
Ucieczka


- Witaj Muniu! - przywitała stwora Gryzelka. - To jest Milunia.
- Nie mamy na to czasu Gryzelko! - ponaglił ja Munio. - Trzeba uciekać! Arktos jest teraz w kuchni, możemy go ominąć. Zwłaszcza, że nie wie, że dodałem mu do proszku, z którego robi lody, trochę środku nasennego...właściwie trochę więcej niż "trochę"...mniejsza o to. Zaraz pójdę po klucz. - usłyszeli donośne chrapanie. - Zdaje się, że Arktos już zasnął. To idę!
Munio wrócił po 5 minutach.
- Dobrze, to teraz za mną!
I pobiegli korytarzem w lewo, później w prawo, i tak jeszcze 3 razy aż w końcu znaleźli wyjście. Niestety stali w nim strażnicy.
Munio wybiegł przez wrota. Jego plan się powiódł. Niedźwiedzie natychmiast pobiegły za nim zostawiając wolną drogę Gryzelce i Miluni.
- Szybko, to nasza szansa!
I pobiegły. Widziały jak Munio wzleciał w powietrze zostawiając strażników na dole. Biegły, biegły aż w końcu znalazły się obie na farmie Braci, a teraz raczej Brata Koala. Na spotkanie wyszedł im Benio.
- Co się stało?? Gdzie jest Franio?
- Eh...Benio, tak mi przykro, ale on...
- No, co??
- Franio wpadł do ocanu...
- Jak to...?
- To prawda! - oczy Miluni były pełne łez.
Benio tylko w milczeniu pobiegł do swojego domu i trzasnął głośno drzwiami.



Talia Nikolejna

W następnym odcinku...
Gryzelka i Milunia wyruszają w podróż, bo znaleźć sposób na uratowanie Frania. Czy im się to uda? Oglądajcie Menu Story!
komentarze [6]

Tytuł: Odcinek 4 "Milunia w tarapatach i bohater z innej planety"
Data: sobota, 20 października 2007
Czas: 17:48:24

W poprzednim odcinku:

Zamykam cię teraz w lochu! - ryknął Arktos
- Otwieraj mówię!! - wrzasnęła - Otwieraj, bo jak nie, to...to...WYWAŻĘ DRZWI!! Dobrze, teraz uważaj!
...
- Franio, Benio, pomożecie?? Musze się dostać do pałacu Arktosa! To bardzo pilne!!


Odcinek IV
Milunia w tarapatach i bohater z innej planety


Powietrze robiło się coraz zimniejsze. Lecieli nad chmurami. Milunia przysnęła. Benio został na farmie, ponieważ nie było dla niego miejsca w samolocie. Franio zauważył już Sopelkowo - pałac Arktosa.
- Gdzie by tu wylądować? - Zastanawiał się Franio.
- Ooh! - obudziła się Milunia.
- Nie wiem gdzie wylądować! Potrzebuję dużej przestrzeni! Jak wyląduję wpadniemy w poślizg i może dojść do wypadku!
- Ląduj wreszcie! Nie ma czasu!
- Nie ma czasu? A co się takiego dzieje? - zapytał Franio, ponieważ Milunia do tej pory nie opowiedziała mu o niebezpieczeństwu czekającym na Gryzelkę, której i tak nie zdążyła jeszcze na tyle poznać, żeby uważać ją za swoją przyjaciółkę, ba! Może nawet nie była jej koleżanką!
Wylądowali. Niestety tak jak przewidywał Franio wpadli w poślizg! Milunia zareagowała szybko i wyskoczyła z samolotu na pagórek ze śniegu. Natomiast Franio... Franio zaczepił szalikiem o dźwignię i... Milunia patrzyła z przerażeniem, jak samolot uderza o górkę lodową, robi młynek w powietrzu i wpada do mroźnego morza... Trudno! Milunia już nie mogła mu pomóc! Wślizgnęła się do Sopelkowa... Usłyszała popłakiwania Gryzelki na dole w lochach. Milunia była ostrożeniejsza, niż zwykle, gdyż wiedziała, że tym razem Tabaluga jej nie uratuje... Schodziwszy po schodach poślizgnęła się i z głośnym TRACH! spadła w jakiś korytarz. Arktos bez wątpienia usłyszał TRACH!, tak więc podążył za dźwiękiem i stało się to co się stało.
- No coś takiego! Wścibska Milunia! - zabrzmiał szyderczy głos.
- Zostaw mnie! Nie możesz...
- Mogę wszystko! - I to mówiąc wrzucił ją do lochu 13 obok Gryzelki...
Kiedy Arktos poszedł zjeść lody cebulowo-czosnkowe Gryzelka szepnęła Miluni:
- Nie martw się! Ktoś zaraz nas uratuje!
- Kto? - odpowiedziała zrozpaczona Milunia.
Wtedy rozległ się głos śmigła. Przez kraty Milunia zauważyła dziwnego fioletowego stwora wlatującego przez kraty Gryzelki...
- Witaj Gryzelko! Przyszedłem ci z pomocą!
- Jak dobrze cię widzieć Muniu!




Apajo Kic Mineralis

W następnym odcinku...
Czy Gryzelce i Miluni uda się uciec? Oglądajcie kolejne odcinki Menu Story!
komentarze [6]

Tytuł: Odcinek 3 "Nieprzemyślana decyzja"
Data: sobota, 13 października 2007
Czas: 18:00:02

W poprzednim odcinku:

- Aaaah! - westchnęła Gryzelka. - Chciałabym mieszkać w takim pałacu!
- Skoro chcesz - rzekł Arktos - mogę ci załatwić kilka noclegów!
...
- Bystra jesteś wiewiórko, ale nie uciekniesz mi...! Umowa to umowa...
- Nic z tego! Nie będę tobie służyć! Nigdy!
Niestety było już za późno.


Odcinek III
Nieprzemyślana decyzja


Zamykam cię teraz w lochu! - ryknął Arktos i brutalnie wepchnął Gryzelkę do ciemnego, zimnego pomieszczenia. - Może ci się odechce uciekać!! Buahahahaha!

Możecie sobie wyobrazić jak wyglądała teraz sytuacja małej wiewiórki... Siedziała sobie sama w lochu i wypłakiwała oczy myśląc o tym, kto mógłby ją teraz uratować...przecież wprowadziła się tu całkiem niedawno i jedyną osobą, którą poznała była Milunia. Co prawda, wspomniała raz, że może ją kiedyś odwiedzi, ale to nie było nic konkretnego...

W tym samym czasie Milunia waliła głośno, to znaczy tyle, na ile jej pozwalały małe rączki, w drzwi domku Gryzelki:
- Otwieraj mówię!! - wrzasnęła - Otwieraj, bo jak nie, to...to...WYWAŻĘ DRZWI!!
Nie ma odpowiedzi.
- Wiem, że być może się na mnie obraziłaś, ale TO już przesada!!
Bez skutku.
- Uch, ty uparta Wiewióro!! - syknęła. - No dobrze. To teraz masz pecha! Jeśli NA NIE nie zareagujesz, to one Cię i tak zjedzą...
To mówiąc, Milunia wyciągnęła ze swojej torby wieeelki słój pełen jakiś nieznanych robali. Stworzonka te wyglądały jak pijawki, tyle, że miały dziesięć nóg zakończonych haczykami oraz krwiście czerwone szczypce...Uch...
- Dobrze, teraz uważaj - wycedziła Milunia przez zaciśnięte zęby. - Jak wypuszczę JEDNO Wędrujące Złośliwe Stworzonko powinnaś już wiać. Jak wypuszczę DWA...ooo...to dla Ciebie nie ma już ratunku...
Wzięła z torby szczypce, ostrożnie wzięła jedną pijawkę i wrzuciła przez szparę od drzwi. Tak naprawdę Milunia tylko chciała nastraszyć Gryzelkę. Stworzonka te były gumowe :P Nasłuchiwała.
Nic.
Już zaczęła się bać. Czemu nie reaguje?? A...a jeśli jej się coś stało?? Jeśli ktoś ją porwał?? Bo przecież...nikogo tu jeszcze nie znała...
Milunia wiedziała już, co ma robić.
Pójdzie po Tabalugę. Ale niee...przecież Tabalugi nie ma, wyruszył po Medalion Smoka...
Pójdzie po Braci Koala! Tak, to dobry pomysł...
Pobiegła na farmę. Biegła, biegła, gdy nagle wpadło jej coś strasznego do głowy...Arktos...to on porwał Gryzelkę...Pobiegła jeszcze szybciej.
- Franio, Benio, pomożecie??
- Jasne: po to tu jesteśmy!
W tym momencie Miluni przyszło coś baaardzo głupiego do głowy, o czym miała się później przekonać. Zmieniła całkowicie plan, mówiąc:
- Musze się dostać do pałacu Arktosa! To bardzo pilne!!
- To dość niezwykła prośba, ale...no cóż...skoro takie to pilne...w takim razie lecimy!!



Talia Nikolejna

W następnym odcinku...
Milunia i Franio lecą do Lodolandii. Czy uda im się uratować Gryzelkę? Oglądajcie Menu Story!
komentarze [8]

Tytuł: Odcinek 2 "Zgubny sojusz"
Data: sobota, 6 października 2007
Czas: 23:11:27

W poprzednim odcinku:

- Co ty wyprawiasz, wiewióro?! - głos dochodził z ziemi.
- Dziwna jest ta Milunia - pomyślała Gryzelka. - Ale nawet śmieszna... O, nie! Chyba...chyba się zgubiłam!
- Nie bój się, ja Ci pomogę! Tylko choć ze mną!
- Kim je-e-esteś? - zapytała.
- Nazywam się Arktos - powiedziała postać.

Odcinek II
Zgubny sojusz


Gryzelka niepewnie podążyła z mroźnym panem. Nie była pewna, czy dobrze robi, gdyż czuła od niego bijące zimno. Co ma robić? Co by zrobiła Babcia Róża? Gryzelka strasznie się bała...
- Jesteśmy już blisko - odezwał się szorstki głos. Gryzelka wzdrygnęła się. Już po głosie Arktosa, stwierdziła, że nie można mu ufać.
wtem Gryzelka ujrzała olbrzymi lodowy pałac...
- Aaaah! - westchnęła - Chciałabym mieszkać w takim pałacu!
- Skoro chcesz - Arktos obrócił się do Gryzelki - mogę ci załatwić kilka noclegów!
- Naprawdę? A potem, tak jak obiecałeś zabierzesz mnie do Babci Róży?
- Oczywiście, mała Wiewiórko! - Arktos zaśmiał się pod nosem. Weszli do hallu. Gryzelce po raz kolejny dech zaparło.
- W takim razie zgadzam się! - Gryzelka jeszcze nie wiedziała, na co się właśnie zgodziła i nie dowiedziała się tego w odpowiednim czasie, o czym się potem dowiedziała...

Arktos spał... Gryzelka nie mogła znieść jego chrapania, mimo że spała w innym pokoju. Pomyślała, że chyba nigdy tu nie zaśnie, w dodatku wciąż było jej bardzo zimno. Postanowiła pójść do kuchni, może tam zrobi sobie gorącą czekoladę? Cichutko, na palcach wtargnęła do kuchni. Zastała tam niedźwiedzie polarne, które spały równie mocno, jak Arktos. Zdziwiły ją pingwiny. O ile pamiętała, Babcia Róża mówiła jej, że Pingwiny mieszkają na innym biegunie, niż niedźwiedzie polarne. Wniosek był z tego tylko jeden. Gryzelka zaczęła uciekać. Skręciła w stronę drzwi... przed nimi stał Arktos.
- Bystra jesteś wiewiórko, ale nie uciekniesz mi...! Umowa to umowa...
- Nic z tego! Nie będę tobie służyć! Nigdy!
Niestety było już za póżno, o czym Gryzelka właśnie się dowiedziała...



Apajo Kic Mineralis

Czy Gryzelce uda się uciec? Oglądajcie kolejne odcinki Menu Story!

*Dziękujemy za wszystkie komentarze! :D Oczywiście na wszystkie odpiszemy. :)
komentarze [23]

Tytuł: Odcinek 1 "Mroźna wyprawa"
Data: sobota, 29 września 2007
Czas: 19:01:20

Witajcie! Jeśli nie jesteście pewni, czy oglądać nasz serial, zachęcamy Was do tego :)! W następnych odcinkach jest coraz bardziej wartka akcja i coraz więcej postaci! Nie masz nic do stracenia! Oto pierwszy odcinek naszego serialu! Miłego oglądania!

Odcinek I
Mroźna wyprawa


Gryzelka jest w drodze do lasu po orzechy. Pada gęsty śnieg, widoczność jest co najmniej fatalna. Nagle Gryzelka potyka się.
- Co ty wyprawiasz, wiewióro?! - głos dochodził z ziemi. - Nie widzisz, że przed Tobą stoję?!
- No, bo...jesteś biała jak śnieg, więc Cię nie zauważyłam...
- No pewnie! Małej Miluni nikt nigdy nie zauważa! A właściwie to co Ty tu robisz?
- Idę do lasu...
- No to idź! Nawet mnie nie przeprosiłaś...
- Już dobrze! - teraz Gryzelka się wściekła. - Przepraszam!
- Teraz lepiej. Może kiedyś przyjdę Cię odwiedzić! Tylko się nie zgub! - Milunia uśmiechnęła się :) i puściła do niej oko ;)
- Dziwna jest ta Milunia - pomyślała Gryzelka. - Ale nawet śmieszna...
Weszła do lasu. Trudno jej było cokolwiek znaleźć, ponieważ ścieżka była już zasypana grubą warstwą śniegu. Gryzelka jednak nie poddała się i brnęła dalej przez zaspy. Minęło pół godziny...
- O, nie! Chyba...chyba się zgubiłam! - Gryzelka wpadła już w panikę. - Jeśli szybko nie znajdę drogi, zasypie mnie śnieg! Co ja mam robić?!
Błądziła tak przez następne pół godziny, gdy nagle...
- Gryzelko! - usłyszała. Był to głos pozbawiony ciepła; zimny i przerażający.
- T-taak?
- Nie bój się, ja Ci pomogę! Tylko choć ze mną!
- Kim je-e-esteś? - zapytała.
- Nazywam się Arktos - powiedziała postać.



Talia Nikolejna

W następnym odcinku...
Arktos proponuje nocleg Gryzelce w jego zamku... Czy Gryzelka dobrze postąpi? Oglądajcie Menu Story!
komentarze [14]

Tytuł: Menu Story
Data: sobota, 29 września 2007
Czas: 15:23:54

Po uprzednim usunięciu wszystkich dotychczasowych notek Menu Story zaczynamy od początku. Co tydzień w sobotę będzie czekać na Was nowy odcinek naszego ekscytującego serialu! Po prawej stronie znajduje się Tablica Ogłoszeń, na której widnieją wszystkie ważniejsze wiadomości. Zapraszamy do oglądania! O 19.00 pierwszy odcinek!

Apajo Kic Mineralis i Talia Nikolejna
komentarze [2]